Nastał „czas wypraw” (luty). Nie wiem czy na tegoroczną wyprawę uda mi sie wybrać, dlatego krótkie wspomnienie poprzedniej. Dokładnie rok temu z przyjaciółmi podróżowałem po tych wspaniałych krajach Bliskiego Wschodu. Piekne kraje, cudowni i mili ludzie i chwile, które będziemy pamiętać do końca życia. Szczególnie wypadek w Syrii w Palmirze. Dachowanie było konkretne. Siedem osób na pace. Jedna w środku z kierowcą.
W Damaszku spotkaliśmy dziewczynę, która podróżuje z chłopakiem. Jadą rowerami z Niemiec do RPA. Prowadzą dziennik wyprawy. … i wspomniała o naszym wypadku. link Pozdrawiam Renatko i trzymam kciuki za powodzenie wyprawy.

ale bombka 🙂
nastał czas wypraw, nie da się go ominąc. ten co już wyjechał to jedzie, inni się pakują. a jeszcze inni dopiero myślą. nastał czas wypraw…
„na drodze się nie leży” hehehe
dobrze ze zdjecia robilem, bo jednak sie czasami lezy :))
na razie to weekendowe party wyprawy czesciej sa…
Oł siet, przypomina mi sie jak pojechalismy w 9 osob w luksusowa podroz wielkim jumperem w swiat. Bus sie rozpadl i wracalismy wszyscy przez bosniackie gory zjechanym transitem, na pace, bez okien, z 2 kierowcami i naszym jumperem na lawecie 😉
brrr…
jaki przystojny ten koleszka w lewym dolnym rogu, kto to??
Olka ..no co Ty? to jakis tamtejszy … :))