Baracoa

Typowe kubańskie miasteczko. Wyróżnia się tym, że jest najstarszym miastem Kuby – założone przez Diego Velazqueza w 1512 roku. Jak na całej wyspie, tak i tu czas płynie wolno. Nikt się nie spieszy. Kubańczycy uwielbiają obserwować życie płynące na ulicy. Siedzą godzinami w bujanych fotelach za zakratowanymi oknami, wychylają swoje głowy w drzwiowych drzwiczkach (na wyspie prawie każdy dom ma takie) czy wygladają z blokowych balkonów. Co do bloków to przez cała podróż nie widziałem na Kubie zadbanego i czystego bloku. Bloki najcześciej stoją na uboczu, w około śmieci i brud. Jeśli coś jest wszystkich to nie jest nikogo.

DSC_5330.jpgDSC_5345.jpgDSC_5349.jpgDSC_5352.jpgDSC_5362.jpgDSC_5364.jpgDSC_5365.jpgDSC_5374.jpgDSC_5375.jpgDSC_5389.jpgDSC_5394.jpgDSC_5399.jpgDSC_5405.jpg

Wyspa jak wulkan gorąca

No i znowu ruszam w droge. Tym razem zupelnie nowy kierunek. Kuba. tylko 2 tyg. ale zawsze cos.
Teraz tylko nocna przeprawa pociagami do Fankfurtu (nad Menem) i lot do Varadero. … i tylko słońce, rum i cygara.:) Zdjęcia po powrocie. Adios !

ŻARCIE

Żólwie uwielbiaja male myszki. Żywe są najlepsze. Głodne gady walczą miedzy soba i rozrywaja bezbronne malenstwa na strzępy.

zolw01.jpgzolw02.jpgzolw03.jpg

Powrót

Wyprawa dobiegła końca. Ciężko się odnaleźć. W Polsce przyatakowały mnie dziwne twarze z bilbordów. Chore lisie spojrzenia. Wszystko dookoła jest sztuczne, szare …..dziwne i bardzo inne. W głowie bałagan. Trudno wszystko razem zebrać. Przez ostatni miesiąc wydarzyło się więcej niż przez rok w Polsce …… a zawsze myślałem, że żyje bardzo intensywnie.

Wczoraj chcieli zostawić mnie w szpitalu. Podejrzenie – malaria. Uciekłem. Badanie krwi. Jest jakiś wirus, ale nie wygląda na malarie. Zdrowieje , czuje się coraz lepiej ……ale bardzo wolno przyzwyczajam się.

„Jazda bez cz-cz-czymanki” skończyła się. Czekam na następną!

Phom Penh

Komary nie daja spokoju. Deszcz pada umierkowanie, ale jak pada to konkretnie. Myślałem, że pora deszczowa jest bardziej deszczowa 🙂
A miasto ….. wciąga.

pp_001.jpgpp_002.jpgpp_003.jpgpp_004.jpgpp_005.jpgpp_006.jpgpp_007.jpgpp_008.jpgpp_009.jpgpp_010.jpg