





Bez kategorii
KUBA – Moron






Martyna Wojciechowska – mounteverest.pl


Patrycja Markowska – nowy teledysk




Wolna Białoruś






Baracoa
Typowe kubańskie miasteczko. Wyróżnia się tym, że jest najstarszym miastem Kuby – założone przez Diego Velazqueza w 1512 roku. Jak na całej wyspie, tak i tu czas płynie wolno. Nikt się nie spieszy. Kubańczycy uwielbiają obserwować życie płynące na ulicy. Siedzą godzinami w bujanych fotelach za zakratowanymi oknami, wychylają swoje głowy w drzwiowych drzwiczkach (na wyspie prawie każdy dom ma takie) czy wygladają z blokowych balkonów. Co do bloków to przez cała podróż nie widziałem na Kubie zadbanego i czystego bloku. Bloki najcześciej stoją na uboczu, w około śmieci i brud. Jeśli coś jest wszystkich to nie jest nikogo.













Santiago de Cuba











Camaguey i droga do Santiago










* jedna z kubańskich plaż *

Trinidad – spokojne miasto










… można i tak …

KUBA: Droga z Matanzas do Trinidadu









Wyspa jak wulkan gorąca
No i znowu ruszam w droge. Tym razem zupelnie nowy kierunek. Kuba. tylko 2 tyg. ale zawsze cos.
Teraz tylko nocna przeprawa pociagami do Fankfurtu (nad Menem) i lot do Varadero. … i tylko słońce, rum i cygara.:) Zdjęcia po powrocie. Adios !
Kambodzanski chlopiec

WAŻNIAK

27/07/2005 z mojego archiwum
ŻARCIE
Żólwie uwielbiaja male myszki. Żywe są najlepsze. Głodne gady walczą miedzy soba i rozrywaja bezbronne malenstwa na strzępy.



MILICJA
Rocznica wybuchu stanu wojennego



BLACKTOWN – PARKOUR




Ankor Wat – Cambodia
W czasie pracy nad fotami z Azji … takie mi wpadlo! Wrzucam bo juz sie nudno robilo 🙂

BKK – Chinatown … ostatnie godziny w Azji






Angkor Wat







Powrót
Wyprawa dobiegła końca. Ciężko się odnaleźć. W Polsce przyatakowały mnie dziwne twarze z bilbordów. Chore lisie spojrzenia. Wszystko dookoła jest sztuczne, szare …..dziwne i bardzo inne. W głowie bałagan. Trudno wszystko razem zebrać. Przez ostatni miesiąc wydarzyło się więcej niż przez rok w Polsce …… a zawsze myślałem, że żyje bardzo intensywnie.
Wczoraj chcieli zostawić mnie w szpitalu. Podejrzenie – malaria. Uciekłem. Badanie krwi. Jest jakiś wirus, ale nie wygląda na malarie. Zdrowieje , czuje się coraz lepiej ……ale bardzo wolno przyzwyczajam się.
„Jazda bez cz-cz-czymanki” skończyła się. Czekam na następną!
Cambodia – The Killing Fields








Phom Penh
Komary nie daja spokoju. Deszcz pada umierkowanie, ale jak pada to konkretnie. Myślałem, że pora deszczowa jest bardziej deszczowa 🙂
A miasto ….. wciąga.










Kambodza – tajski box






