Daleko od plazy

Po pierwszym dniu spedzonym na plazy bylem lekko zszokowany … czy tak ma wygladac caly wyjazd ? W tlumie usmiechnietych turystow wspaniale bawiacych sie na wYczasach! Czy wlasnie przyjechalismy po to zeby zareklamowac takie miejsca? Tego nie trzeba reklamowac! Turysci wracajacy z takich miejsc sami to robia – opowiadajac znajomym jak pieknie tam swieci slonce i jak cieply jest piasek. Piekna opalenizna jest tego dowodem. ….. Reszta wyjazdu na szczescie mijala w znacznie ciekawszych miejscach. Na przyklad Ksar Ezzahra !

girl01.jpggirl02.jpggirl03.jpg

Baracoa

Typowe kubańskie miasteczko. Wyróżnia się tym, że jest najstarszym miastem Kuby – założone przez Diego Velazqueza w 1512 roku. Jak na całej wyspie, tak i tu czas płynie wolno. Nikt się nie spieszy. Kubańczycy uwielbiają obserwować życie płynące na ulicy. Siedzą godzinami w bujanych fotelach za zakratowanymi oknami, wychylają swoje głowy w drzwiowych drzwiczkach (na wyspie prawie każdy dom ma takie) czy wygladają z blokowych balkonów. Co do bloków to przez cała podróż nie widziałem na Kubie zadbanego i czystego bloku. Bloki najcześciej stoją na uboczu, w około śmieci i brud. Jeśli coś jest wszystkich to nie jest nikogo.

DSC_5330.jpgDSC_5345.jpgDSC_5349.jpgDSC_5352.jpgDSC_5362.jpgDSC_5364.jpgDSC_5365.jpgDSC_5374.jpgDSC_5375.jpgDSC_5389.jpgDSC_5394.jpgDSC_5399.jpgDSC_5405.jpg